Jak, kto i co mówimy o TRE®, i co z tego wynika?

kwi 6, 2025

Kontekst

TRE® jest metodą, która bazuje między innymi na teorii poliwagalnej Stephena Porgesa. Poczucie bezpieczeństwa, umiejętność powracania do równowagi i sprawnego poruszania się po krzywej poliwagalnej (czyli po stanach autonomicznych), to kluczowe umiejętności, których stale uczymy się i które propagujemy. Terminy te i stojące za nimi aktywności są niezwykle pojemne.1

TRE® jest jednym z wielu beneficjentów dzieła Stephena Porgesa, zaś sposób w jaki  David Berceli spożytkował tę teorię pozwala odkrywać piękno jego metody. Zakładamy, że układy nerwowe istot żywych dostrajają swoją pracę  zazwyczaj do układu stabilniejszego lub układu osoby, którą postrzegamy obiektywnie lub subiektywnie jako posiadającą jakiś rodzaj władzy, czy wyższych kompetencji. Zjawisko dostrojenia wspomaga proces koregulacji i współregulacji. Wiedząc to, jako Providerzy TRE® i osoby zorientowanie poliwagalnie staramy się dbać o siebie i swoje umiejętności, ponieważ nasza obecność (sposób bycia) ma wartość współregulacyjną i wpływa na stan psychofizyczny osób, z którymi pracujemy i przebywamy.2

Kontakt i obecność

Wydaje się oczywiste, że we współregulacji chodzi przede wszystkim o kontakt bezpośredni, ale jako hipnoterapeuta, zdaję sobie sprawę, że charakter obecności niesiony jest również przez to, co mówimy, piszemy, tworzymy, jak zagospodarowujemy przestrzeń wokół siebie, z jakimi ludźmi spędzamy czas, itd. Wymienione zmienne pełnią tym samym funkcję sugestii. Dla propagowania i recepcji TRE® ma to istotne znaczenie, ponieważ każdy z nas mówi sobą odrobinę coś innego. I nie chodzi o niespójność w przekazie, bo wszyscy uczmy się tego samego programu szkoleniowego i podobnego zakresu umiejętności. Nikt z nas nie trafi z TRE® do wszystkich, nie będzie dla wszystkich wiarygodny, ani przekonujący. Samo odniesienie do idei genetycznej naturalności drżeń i wynikających z tego konsekwencji to stanowczo za mało. Na pewnym poziomie „prawdziwe” TRE® i jego jedyne słuszne i rzetelne objaśnienia nie działają. Podobne doświadczenia mam z hipnozą kliniczną, która choć w kilku krajach jest standardem medycznej edukacji, w Polsce nie wyszła poza pytania typu „czy to bezpieczne?”, niemniej pojawiło się już sporo pierwszych jaskółek. Inna sprawa, że takie podejście nie jest niezbyt pomocne (zwrócenie uwagi co nie działa, zamiast wskazywania rozwiązań). Rozwiązania nie zawsze są najprostsze, ale można całkiem dużo zrobić, by stopniowo poszerzać zakres świadomości tego, co ma tak praktyczne i prozdrowotne zastosowania.3

Kto mnie rozumie i dlaczego?

Do TRE® trafiamy, gdy już jesteśmy osadzeni w jakimś życiu zawodowym i społecznym, jesteśmy więc przesiąknięci właściwościami praktyk kulturowych, w których się poruszamy i w tam znajdujemy zrozumienie. Oznacza to, że osoba, która jest np. nauczycielem, fizjoterapeutą lub lekarzem i jednocześnie Providerem TRE®, albo po prostu osobą korzystającą z drżeń jako formy profilaktyki, jest automatycznie dużo bardziej wiarygodna wśród swojej grupy, niż ktoś spoza, kto obiektywnie lub w swoim przekonaniu ma większe uprawnienia do promowania TRE® z racji wiedzy, funkcji, czy stażu.

Wzbudzanie i pielęgnowanie poczucia bezpieczeństwa zakłada zdolność dostrajania się do innych i w jakimś sensie rzeczywistości, czyli uznawania tego, że często mniejsze znaczenie ma przekazanie profesjonalnie i głęboko opracowanych treści, niż to, kto i jakim językiem to zrobi. Uznanie realności łatwiejszego dostrajania się do siebie osób z podobnych środowisk lub obszarów zawodowych to, moim zdaniem, kluczowe założenie dotyczące popularyzowania TRE®.

Co z tego wynika?

Wysłuchałem i przeczytałem sporo wypowiedzi na temat metody od osób, które się nią zajmują, można powiedzieć, zawodowo. Zauważyłem, że szukamy balansu pomiędzy: „czym TRE® tak naprawdę jest, ale tak naprawdę” a byciem zrozumianym i skutecznym w zachęcaniu do korzystania z niej. Mając za sobą dobre doświadczenia z drżeniami neurogennym stajemy się na dłuższą metę znacznie skuteczniejszymi ambasadorami we własnych środowiskach, niż ktoś spoza nich. Nawet jeśli wydaje się, że opisy, które tworzymy dla przekazania „prawdy” o metodzie są inne od przysłowiowych książkowych, to właśnie one decydują o sile przekazu – motywują innych do powrotu do ciała, do drżeń, do słuchania siebie na wielu poziomach i adekwatnego reagowania na to, co sami sobie somatycznie odpowiemy.

Zachęcam osoby zajmujące się TRE® zawodowo lub dla własnego użytku do publikowania i dzielenia się swoimi opowieściami pokazującymi wartość metody i drżeń neurogennych, ale i trudne drogi odzyskiwania siebie, gdzie TRE® było lub jest tylko częścią większej historii. Wiele z nich na pewno nie potoczyło się zgodnie ze wstępnymi oczekiwaniami, choć mam nadzieję, że zaistniałe zaskoczenia przyczyniły się do uruchomienia innych zmian. Te opowieści są równie cenne i winne być traktowane z szacunkiem oraz godnością należną wysiłkom w budzeniu się ze „snów” jakie niesie życie. Autonomiczne mechanizmy, które niejednokrotnie ratowały nas z wielu opresji, zabezpieczały przed większymi szkodami tworząc skomplikowane wzorce obron, są tymi samymi, które zapewniają nam wzrost, regenerację i dobrostan. Jednym z narzędzi aktywacyjnych, które posiadamy są właśnie drżenia neurogenne, które uruchamiane w bezpiecznych warunkach przynoszą właśnie takie korzyści. To stara się cały czas podkreślać David Berceli i jeśli możemy dołożyć do tego malutką choćby cegiełkę, to naprawdę warto.

Posiadamy niezwykłe mechanizmy samoleczenia, z których możemy trochę bardziej świadomie korzystać i dzielić się tą wiedzą z innymi.

Jeśli napiszesz coś, nagrasz, przygotujesz prezentację i zechcesz przed publikacją skonsultować swoją pracę akurat ze mną – zapraszam. Z przyjemnością podzielę się swoimi refleksjami, rozmową i trenerskim punktem widzenia.

Przypisy

  1. Z pewnością będą się ujawniały kolejne rozumienia oraz zastosowania tej teorii, co znajduje swoje odzwierciedlenie  choćby w bogatym i zmieniającym się programie szkoleń w Instytucie Poliwagalnym (https://www.facebook.com/InstytutPoliwagalny, https://instytutpoliwagalny.pl ). ↩︎
  2. Z badań Wojciecha Kuleszy dotyczących naśladownictwa (efekt kameleona; inne spojrzenie ma dostrajanie) wynika, że mechanizm dostrajania przynosi wiele innych skutków, które mają wpływ na naszą pracy. To jednak inny wątek, jednak warto posłuchać: Efekt kameleona. Po co naśladujemy? – dr hab. Wojciech Kulesza  https://www.youtube.com/watch?v=Lk0G_aguurk ↩︎
  3. Między  innymi dlatego jesienią, w Bieszczadach, w dniach 17-19 października, odbędzie się II edycja warsztatu superwizyjno – szkoleniowego: „Zjawiska transowe w TRE®. Praktyka świadoma hipnozy” – warsztat dla osób zajmujących się TRE® (formularz zapisów), zaś niedługo później rozpocznę prowadzenie szkoleń z hipnozy klinicznej. ↩︎
0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

W czym mogę Ci pomoć?

  • szkolenia certyfikacyjne
  • superwizje
  • szkolenie ustawiczne
  • sesje indywidualne
  • sesje grupowe
  • warsztaty

Masz dodatkowe pytania?

Szukasz wsparcia w temacie TRE®? Zapraszam do kontaktu.

Inne wpisy